poniedziałek, 24 lutego 2014

Pan Demolka i farby

Co robić żeby dziecko się nie nudziło?Wiele znajomych mam zostawia dzieci "samopas"-niech się zajmie sobą,bo niby jak ja mam się z nim bawić...Błąd! Zasypywanie dziecka co raz to nowymi zabawkami,tak że nie ma gdzie ich upchnąć,nie wyjdzie na dobre.Oczywiście zabawki są potrzebne,ale z umiarem,a dziecko bardziej skorzysta z przebywania z nami niż plastikowym samochodzikiem. Faktycznie Bartuś na wiele rzeczy jest jest jeszcze za mały,ale nic straconego będzie zabawa na później,a tymczasem bawimy się w to na co nam przyjdzie ochota.Pod lupę wzięliśmy makaron-ma różne kształty,strukturę i jak się okazuję może sprawić wiele radości.My z Bartusiem bawiliśmy się w segregowanie,ale równie dobrze można go malować, kleić do kartki wyczarowując różne cudności  :)




I nasz numer 1 ! Farby-Bartuś je uwielbia :) A oto jego dzieła 








A i mój Bartolini się zakochał...Na placu zabaw wypatrzył swoją księżniczkę,chwycił za rączkę i z uśmiechem od ucha do ucha pomaszerował w świat ;) Ach jak mi dziecko szybko dorasta ;)








6 komentarzy:

  1. pięknie wyglądają takie dzieciaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana mi to aż łza w oku się zakręciła ze wzruszenia ;)

      Usuń
  2. Makaron - bardzo pomysłowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak makaron,tani sposób na zabawę,a ile radości przy tym i nieograniczone możliwości :) Tylko nie spuszczałam małego z oczu,bo on taki prędki,że zaraz chciałby posmakować z czym ma do czynienia ;)

      Usuń
  3. I jak niewiele dziecku potrzeba do szczęścia :) Super zabawa gwarantowana, ale u nas póki co skończyłoby się pewnie na zjedzeniu surowego makaronu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak,oczy dookoła głowy przy takiej zabawie ;)

      Usuń

Miło mi Cię gościć :) Będę wdzięczna, gdy pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.