wtorek, 11 lutego 2014

Balonowo

Wczorajszy dzień i połowę dzisiejszego zostaliśmy odcięci od świata.Zostaliśmy bez prądu...Od razu sprostuję-wszystkie rachunki zapłacone,nie to,że matka zapomniała i jej prąd odcięli :) Jednak stwierdzam z całą pewnością-jestem uzależniona od internetu,komputera,facebooka,poczty i wielu innych.Jak mi było ciężko,gdy nie miałam dostępu do mojego pudła z netem,oj ciężko.Już wiem dlaczego szanowny mężunio twierdzi,że jestem nałogową bywalczynią internetu-taka prawda i przyznaję się bez bicia :)
Ten czas wykorzystaliśmy z Bartusiem w 100%-były zabawy plastyczne,czytanie książek,długie spacery.Co do spacerów to małego nie mogę ściągnąć z powrotem do domu-awantura na całego,że zostaje i tyle.

Wspólnie z Bartusiem (oczywiście w granicach rozsądku-przecież nie dam mu nożyczek czy igły) sprawiliśmy coś co rozweseliło pokój w którym Bartuś przebywa.Dorwałam w Lidlu za bezcen kolorowy papier do drukarki i tak powstały nasze chmurki i balony.Efekt świetny,choć zdjęcia nie oddają całego uroku ;)






3 komentarze:

Miło mi Cię gościć :) Będę wdzięczna, gdy pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.