piątek, 13 czerwca 2014

Uwaga!Świeżo malowane ;)

  Przybłąkały się do nas całkiem z niecka,niechciane i przeznaczone pod topór...Przyjęliśmy je z radością-jako małżeństwo dopiero co na starcie (to już 4 lata lada moment),nie mający tak naprawdę nic.Stały się częścią nas,słuchają bez wtrącania się w nasze sprawy,towarzyszą przy każdym wspólnym posiłku-przy śniadaniu w pośpiechu,obiedzie celebrowanym jak największe święto czy przy kolacji.Widziały wszystko-nasze wzloty i upadki...O czym piszę?O zwykłym mebelku,takim cichym,a tak niezbędnym w naszym życiu.Krzesło! Każdy je ma w swoim domu i pewnie nie przywiązuje do niego zbytniej uwagi...

Jestem sentymentalna (ale na swój sposób) ,rzadko kiedy miewam zdolność przywiązywania się do przedmiotów...Ktoś mógłby powiedzieć-"po co Ci stare krzesła,idź do sklepu kup nowe".Jasne,że tak,ale te krzesła są z nami od "początku"-początku naszego małżeństwa i te ślady na nich odbite są dla mnie śladem upływającego czasu.Wcześniej,przed pojawieniem się u nas,pewnie też były powiernikami codzienności i za to je uwielbiam,bo kuchnia,w której znalazły swoje miejsce,przynajmniej w naszym wypadku jest epicentrum naszego świata.

Ale dosyć tych wspomnień i wywodów,zabieramy się do pracy :)

Potrzebujemy:
*krzesła bez obicia,
*papier ścierny,
*spray w wybranym kolorze,
*firanka,koronka,etc.,
*lakier z utwardzaczem

Zaczynamy :)

1.Do krzeseł użyłam tylko papieru ściernego,aby pozbyć się lakieru (jeżeli chcemy je ogołocić do cna z farby potrzebujemy też szlifierki)





2.Przygotowujemy spray i firankę/koronkę-co się komu podoba i co sobie wymyśli:mogą być również wszelakiego rodzaju szablony ściągnięte,np. z netu.


3.Malujemy krzesło zaczynając od dołu



4.Tę część,którą chcemy ozdobić firanką (itp.) osłaniamy czymkolwiek-folią,papierem,itp.,aby przy malowaniu jej nie zamazać



5.Przykładamy firankę w wybranym miejscu-malujemy ją sprayem










6.Ja wolałam delikatniejszy motyw,więc całość na koniec spryskałam sprayem;ale można zostawić tak jak wyżej 


7.Utrwalamy lakierem z utwardzaczem,czekamy aż wszystko wyschnie


8.I gotowe :) 


















10 komentarzy:

  1. świetne masz pomysły jestem pełna podziwu dla ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne krzesełko wyszło. Myślę, że z papierowymi szablonami nie byłoby tak dobrego efektu. Ale tak jak pisałaś - co się komu podoba. Ja bym też wybrała firankę tak samo jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥ Może do tych papierowych szablonów lepsza będzie farba a nie spray-kiedyś jeszcze sprawdzę ;) A firanka jest bezkonkurencyjna i pewnie zrobię z niej jeszcze jakiś inny użytek :)

      Usuń
    2. Jeszcze się zapytam - czy to specjalny spray, który nie będzie później barwił? Właśnie się okazało, że dostanę mały stolik i będzie on świetnym materiałem na przeróbkę :)

      Usuń
    3. Zazdroszczę tego stolika :) A "malowałam" zwykłym sprayem-takim uniwersalnym ;) A później poszedł w ruch utrwalacz z lakierem i tym sposobem z krzesłami nic mi się nie dzieje ;)

      Usuń
  3. Wow...ale świetny pomysł! krzesło wygląda niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥ Na żywo jest jeszcze lepiej,ale ja, jak to ja, nie potrafię oddać tego na fotografiach ;)

      Usuń
  4. Efekt - BOSKI! I takie krzesło jest o wiele wiele ciekawsze niż jakaś drożyzna z kij wie jakiego tam salonu! Viva rękodzieło! A dzięki Tobie mam pomysł co zrobić z moim starym krzesłem :D Dzięki i pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi Cię gościć :) Będę wdzięczna, gdy pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.